Kuria zakazała krucjaty przeciwko Madonnie
- 14 July, 2009 -
- News -
- Tags : Madonna w Warszawie
- 0 Comments
Warszawska kuria nie zgadza się na mszę polową w intencji odwołania koncertu Madonny. – To sojusz tronu i ołtarza – komentuje przywódca protestu, mazowiecki radny Marian Brudzyński.
Komitet Obrony Wiary i Tradycji Narodowych “Pro Polonia” planował z rozmachem: 31 lipca miała wystartować “publiczna krucjata modlitewna” na pl. Bankowym. To spotkania wiernych i patriotów oburzonych koncertem Madonny 15 sierpnia, czyli w dniu święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny oraz rocznicy Bitwy Warszawskiej.
Pewien sukcesu, na organizacyjnej stronie informował, że ma już firmę, która “zamontuje ołtarz wraz z zadaszeniem”, obok opublikował list warszawskiej kurii, która odpisała, że arcybiskup Kazimierz Nycz “wyraża wdzięczność za podjęcie działań w słusznej sprawie, ta cenna inicjatywa świeckich winna stać się zwyczajem reagowania na zjawiska zagrażające kulturze, życiu moralnemu czy obrazie uczuć religijnych”.
Po tej deklaracji Komitet postanowił podnieść rangę wydarzeń pod ratuszem. Modły miał celebrować nie ksiądz, ale biskup. – Poprosiłem też kurię, by z racji szczególnego nabożeństwa do Madonny – Matki Boga zaprosić na mszę innych chrześcijan oddających szczególną cześć Królowej, miałem na myśli prawosławnych oraz Bractwo św. Piusa – opowiada lider “Pro Polonii”.
Rozpisany drobiazgowo scenariusz pokrzyżowała odpowiedź władz kościelnych. W oficjalnym komunikacie archidiecezji warszawskiej czytamy: “Niewątpliwie każda słuszna sprawa będzie wspierana modlitwą tak kapłanów, jak i wiernych. (…) ale nie można Mszy świętej traktować jako formy protestu. Dlatego wydział duszpasterstwa nie wyraża zgody na tego typu działania”.
Mimo porażki twierdzi, że zastępy wiernych są nadal w stanie gotowości. “Jeśli nie możemy traktować mszy jako formy protestu, to jak ocenić księży, którzy celebrowali msze za ojczyznę w czasie stanu wojennego?” – cytuje treść pytania, które w odwołaniu postawił Episkopatowi.
Pytań stawia więcej: “Czy jeśli solidarnie nie staniemy w obronie Maryi (…) przyobiecana nam iskra, która ma wyjść z naszego narodu i ocalić ludzkość, nie zostanie na nieszczęście Polski i całego świata bezpowrotnie utracona?” Albo: “Jak się ma niezrozumiała decyzja kurii warszawskiej do elementarnej solidarności z ginącymi w ostatnich dniach za wiarę chrześcijanami?”.
źródło:gazeta.pl / thanks to bobodent








